Strach ma wielkie oczy. O psychoterapii w Polsce.

Niedziela, 4.12.2016, wyd. nr 28

nr28

Na pytanie o sposób porowadzenia psychoterapii i poziom kompetencji polskich psychoterapeutów w sposób systematyczny i możliwie szczegółowy próbowali odpowiedzieć pracownicy Wydziału Psychologii UW. Wyniki ważnego badania, w którym dokonali przeglądu praktyki psychoterapeutycznej w Polsce, zostały właśnie opublikowane (1).

 

„Strzeżcie się psychologów i psychoterapeutów!” – mówi Tomasz Witkowski, w krótkim filmiku umieszczonym na stronie Klubu Sceptyków Polskich, sugerując brak odpowiedzialności prowadzących psychoterapię (2). Autor dwóch tomów „Zakazanej psychologii” powołując się na analizy Donalda Eisnera wskazuje, że istnieje ponad 500 odmian psychoterapii funkcjonujących w naszym kręgu kulturowym. Według Witkowskiego „można być pewnym, że duża część spośród tak licznych modalności psychoterapeutycznych opiera się na pseudonaukowych założeniach i nie pomaga ludziom”(3). Wśród najbardziej „podejrzanych” metod pracy wymieniał psychoanalizę.    

Czy zatem powinniśmy bać się psychoterapii?

W okresie od stycznia do grudnia 2012 roku 1196 osób prowadzących psychoterapię w Polsce wypełniło ankietę dotyczącą ich edukacji, szkolenia, doświadczenia i charakteru pracy klinicznej. Dane zbierano na różne sposoby. Po starannym przeszukaniu Internetu realizatorzy projektu wysłali kwestionariusz drogą elektroniczną do znalezionych stowarzyszeń, centrów szkoleniowych, publicznych instytucji związanych ze służbą zdrowia, szpitali, wydziałów uniwersyteckich oraz prywatnych gabinetów psychoterapeutycznych. Zebrano ponad 3000 adresów. Psychoterapeuci byli również zapraszani do wypełnienia ankiety poprzez strony najważniejszych towarzystw psychoterapeutycznych a także popularnych portali społecznościowych. Część kwestionariuszy była dystrybuowana podczas branżowych konferencji lub poprzez sieć kontaktów koleżeńskich.  

Wyniki wydają się możliwie wiarygodnie odzwierciedlać obraz psychoterapii w Polsce. Okazuje się, że prowadzą ją głównie kobiety (80%). Średnia wieku wynosi 40 lat. Prawie wszyscy psychoterapeuci mają tytuł magistra (91%), w tym 75,2% ukończyło studia psychologiczne. Są dobrze wyszkoleni (średnia liczba godzin szkolenia wynosi ponad 942) i doświadczeni (średnia liczba lat pracy wynosi około 9,8 roku), chociaż  ponad połowa terapeutów nie ma certyfikatu. 54% respondentów identyfikuje się z nurtem integracyjnym lub  eklektycznym, choć równolegle 48,6% terapeutów wymienia podejście psychodynamiczne i psychoanalityczne jako najważniejsze. Najbardziej rozpowszechnioną formą terapii jest psychoterapia indywidualna w praktyce prywatnej. Większość terapeutów leczy dorosłych pacjentów z zaburzeniami lękowymi lub osobowości.  

Autorzy porównują otrzymany obraz współczesnej praktyki psychologicznej w Polsce z wynikami podobnych badań w innych krajach. Generalnie jest on podobny. Polscy psychoterapeuci preferują klasyczne podejścia psychoterapeutyczne mimo relatywnie dużej wolności wyboru w tym zakresie. Podobnie jak na Zachodzie, wielu terapeutów korzysta z technik właściwych dla różnych szkół psychoterapeutycznych, opisując swój sposób pracy jako eklektyczny.  

Zastanawia duża dysproporcja pomiędzy kobietami i mężczyznami wykonującymi zawód psychoterapeuty. Na świecie bywa różnie: istnieją kraje, w których zawód psychoterapeuty jest zdominowany prze kobiety (np. Wielka Brytania, Kanada, Australia), przez mężczyzn (Nowa Zelandia, Korea Południowa) lub takie, gdzie proporca płci jest względnie równa (Hiszpania, Niemcy, Norwegia). Ale nawet w krajach, gdzie psychoterapię prowadzą głównie kobiety, procent mężczyzn-psychoterapeutów jest większy. Przedmiotem spekulacji pozostaje odpowiedź na pytanie o to, co wpływa na atrakcyjność tego zawodu wśród kobiet lub co zniechęca mężczyzn do tego typu pracy.      

W porównaniu z wcześniej prowadzonymi badaniami na polskiej populacji psychoterapeutów, Autorzy zauważyli wyraźną zmianę w obszarze kompetencji zawodowych. O ile w 2001 (badania Czabały i Brykczyńskiej) roku raportowano krótszy okres szkolenia i mniej godzin superwizji w stosunku do kolegów z krajów zachodnich, obecnie poziom wykształcenia specjalistów nie odbiega od standardów wymaganych przez międzynarodowe stowarzyszenia zawodowe. 87.5 % psychoterapeutów przeszło własną psychoterapię, ponad 95% korzysta z superwizji, ich doświadczenie zawodowe najczęściej mieście się w granicach 7-15 lat. W obliczu otrzymanych danych trudno zatem zarzucić Polskim psychoterapeutom brak profesjonalizmu.

Podjęcie psychoterapii to ważna decyzja. Rzadko kiedy jednoznaczna emocjonalnie. Oznacza konieczność przezwyciężenia lęków związanych z sytuacją spotkania z drugą osobą i mówienia o swoich trudnościach. Wymaga odwagi do konfrontacji z dotychczasowym obrazem siebie i determinacji, żeby zmienić znany sposób funkcjonowania. Przede wszystkim wymaga jednak zdolności zaufania drugiej osobie. Powierzamy przecież nasze zdrowie psychiczne w ręce specjalisty, wierząc, że nam pomoże… a przynajmniej nie zrobi krzywdy. Specjalisty, który poza formalnymi kompetencjami, powinien być również kompetentny emocjonalnie. A ta cecha dobrego psychoterapeuty, kluczowa przecież dla powodzenia procesu, nie jest łatwa do weryfikacji. Intuicja często zawodzi a sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że obraz psychoterapeuty zmienia się w procesie psychoterapii. Ponadto, nie tylko sposób działania ale i efekty pracy psychoterapeutycznej bywają trudne do określenia. Czasem zaskakują. Nie można również pominąć faktu, że pewien rodzaj rozczarowania psychoterapią stanowi naturalny etap dobrze prowadzonego procesu.  

Decyzję o porzuceniu psychoterapii, poprzedzoną uznaniem prowadzącego psychoterapię za osobę niekompetentną, wręcz szkodliwą, warto zatem starannie rozważyć. A najlepiej omówić to ze swoim psychoterapeutą…  

1. Suszek, H., Grzesiuk, L., Styła, R. Krawczyk, K. (2016). General Overview of Psychotherapeutic Practice in Poland. Results from a Nationwide Survey. Psychiatr. Q. 87 (4), 1-14. Artykuł jest dostępny pod adresem: http://link.springer.com/article/10.1007%2Fs11126-016-9480-9

2. http://sceptycy.org/?p=1881

3. http://www.polityka.pl/jamyoni/1641013,1,psychoterapia-jakimi-argumentami-posluguja-sie-jej-krytycy.read

 

MM

 Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!