„Smutno mi. Chyba mam depresję...” czyli kilka słów o (nie)zdrowiu psychicznym człowieka współczesnego cz. II

Poniedziałek, 10.11.2017, wyd. nr 37

nr16

Kiedy rozkłada nas choroba – pojawia się gorączka, kaszel, ból brzucha albo inne niepokojące objawy – często, zamiast iść prosto do lekarza, wybieramy drogę na skróty i o diagnozę pytamy „wujka Google”. W końcu to „specjalista” niemalże idealny – darmowy, dostępny o każdej porze dnia i nocy. Niestety, często na tym jego zalety się kończą. Internetowy doradca prezentuje w odpowiedzi na zapytanie chorego tysiące najróżniejszych diagnoz (od przeziębienia aż po rzadkie choroby śmiertelne), wśród których trudno jest znaleźć tę najbardziej prawdopodobną.

 

Nie potrafi wziąć pod uwagę jego wieku, płci ani żadnych innych czynników mogących mieć wpływ na wystąpienie u niego danych objawów. Jednym słowem – wujek Google nie ma pojęcia o naszym zdrowiu, zarówno fizycznym jak i psychicznym. Warto jednak wiedzieć, że w internecie, oprócz tradycyjnej, niespecjalnie przydatnej z diagnostycznego punktu widzenia wyszukiwarki, możemy znaleźć także inne „inteligentniejsze” i bardziej wyspecjalizowane narzędzia, stworzone właśnie po to, by pomagać w samodzielnym dokonywaniu wstępnej diagnozy. Oczywiście formularze do wypełnienia on-line, quizy, artykuły czy inni internetowi doradcy nigdy nie będą w stanie zastąpić prawdziwego lekarza czy terapeuty. Mogą jednak pomóc w podjęciu decyzji o rozpoczęciu leczenia czy udaniu się na terapię.

Jednym z najbardziej znanych testów internetowych, mających na celu pomoc w rozpoznaniu u siebie zaburzenia psychicznego (w tym wypadku depresji), jest Skala Depresji Becka. Składa się ona z 21 krótkich pytań - zarówno tych dość oczywistych jak i takich, które potrafią nieco zaskoczyć. Test sprawdza bowiem nie tylko nasze samopoczucie, obecność myśli samobójczych i poziom przygnębienia, ale także czy mamy apetyt, ochotę na seks, kłopoty ze snem, poczucie własnej wartości, atrakcyjności, czy potrafimy podejmować decyzje oraz czy aby nie martwimy się nadmiernie o stan naszego zdrowia. Po wypełnieniu Skali otrzymujemy wynik, który możemy zinterpretować jako wstępną, informacyjną ocenę naszego stanu psychicznego. Może ona okazać się pomocna w podjęciu decyzji o rozpoczęciu terapii. Co ciekawe – test może nam również uświadomić, czy dotychczas, zupełnie podświadomie, nie ulegaliśmy przypadkiem stereotypom spłycającym depresję do „bycia bardzo smutnym”. Często bowiem właśnie taka, bardzo uproszczona, definicja owej choroby tkwi mocno zakorzeniona w naszych umysłach. Prawdą jest natomiast, że nie ogranicza się ona tylko do obniżonego nastroju, ale obejmuje praktycznie wszystkie aspekty życia chorego. Dlatego właśnie jest tak trudna do zrozumienia, przezwyciężenia oraz wyleczenia, a z mitami krążącymi na jej temat można spotkać się wszędzie.

Według Światowej Organizacji Zdrowia liczba osób cierpiących na depresję na całym świecie wynosi około 300 milionów1. W Polsce, jak wynika z badań przeprowadzonych przez GUS, u ponad 16% dorosłych osób zdiagnozowano objawy tej choroby2. Jest to kolejne zaburzenie, obok nerwic3, dotyczące znacznej części naszego społeczeństwa, na temat którego słyszy się na ogół więcej mitów niż faktów. Depresja nie jest bowiem ani czarna, ani biała. Istnieje jej kilkanaście rodzajów, nie u każdego objawia się w ten sam sposób oraz, jak w przypadku wielu zaburzeń psychicznych, nie jest łatwa do zdiagnozowania. Granica pomiędzy zdrowym, nieszkodliwym smutkiem, a groźną depresją lubi się zacierać. Co więc powinniśmy o niej wiedzieć, aby być bardziej świadomi i móc szybciej reagować? Na sam początek dobrze jest wiedzieć czym dokładnie jest depresja i obalić mity, które na co dzień zniekształcają nam jej obraz.

Depresja to zespół afektywny, w którym objawem dominującym jest obniżenie nastroju4. Typowe objawy depresji to pogorszone samopoczucie, myśli samobójcze, zahamowania zdarzające się w zakresie różnych form aktywności oraz toku myślenia, lęk oraz objawy somatyczne. To garść niezaprzeczalnych faktów. Ale co ze wspomnianymi wcześniej mitami krążącymi na jej temat? Pierwszy udało nam się obalić przed chwilą - depresja nie polega wyłącznie na odczuwaniu smutku. Wpływa ona na całe życie chorego i utrudnia mu normalne funkcjonowanie. To jednak nie koniec.

Najbardziej rozpowszechnioną niedorzecznością dotyczącą depresji, przysparzającą najwięcej problemów osobom, które na nią cierpią, jest przekonanie, że nie jest ona prawdziwą chorobą. To oczywiście nonsens. Depresja znajduje się bowiem w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 razem z nowotworami, nadciśnieniem i wadami serca. Często chorujący na depresję słyszą „lecznicze” frazesy takie jak: „nie zamartwiaj się”, „weź się w końcu w garść”, „nie przesadzaj”, „każdy czasem ma gorszy okres”, są przekonywani, że smutek sam minie, jeśli tylko przestaną się nad sobą rozczulać. Niestety, tego typu rady są chorym zupełnie nieprzydatne. Problem bowiem nie leży w ich lenistwie, przewrażliwieniu czy chwilowym przygnębieniu, ale trwającym od dłuższego czasu (jak mówią źródła - ponad dwa tygodnie5) stanie chorobowym. Aby z niego wyjść potrzebują profesjonalnej pomocy psychoterapeutycznej lub psychiatrycznej. I tu pojawia się kolejny problem.

Szukanie pomocy u specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym często jest rozumiane jako oznaka słabości lub nienormalności, kiedy w rzeczywistości jest wyrazem troski o własne zdrowie i oznaką dużej samoświadomości. Kolejny mit dotyczący depresji, to przekonanie, że mężczyźni wcale na nią nie chorują, bo są mniej wrażliwi i emocjonalni niż kobiety. Faktycznie, ze statystyk wynika, że chorują na nią nieco rzadziej niż płeć piękna6, jednak nie oznacza to, że zaburzenie wcale ich nie dotyczy. Jest to choroba, która może dotknąć każdego i wymaga podjęcia leczenia. Niestety, nie dla wszystkich jest to oczywiste. Z badania przeprowadzonego przez kalifornijskich naukowców7, mającego za zadanie sprawdzić jaki jest najczęstszy powód ukrywania symptomów depresji przed lekarzem pierwszego kontaktu wynika, że jest nim właśnie strach przed przepisaniem leków antydepresyjnych. Bierze się on z nieuzasadnionego naukowo przeświadczenia o ich silnie uzależniającym działaniu. Już w badaniach z lat 90. znajdujemy przekonywujące argumenty, że antydepresanty same w sobie nie są zagrożeniem dla naszego zdrowia (oczywiście pod warunkiem przepisania ich osobie cierpiącej na tę chorobę przez wykwalifikowanego lekarza)8. To stanowisko, podparte wieloletnimi badaniami, podtrzymuje się jako aktualne do dziś9.

Depresję nie zawsze widać od razu. Podobnie jak w przypadku nerwicy, można ją przeoczyć. Można ją również pomylić z przejściowym smutkiem czy po prostu dać się zwieść mitom krążącym na jej temat. Dobrze jest jednak mieć oczy szeroko otwarte i uwrażliwić się na jej symptomy. Jest to bowiem groźna choroba, która nieleczona może prowadzić nie tylko do izolacji i samotności zaburzonej jednostki, ale także do jej samookaleczania się czy nawet odebrania sobie życia10.

Odpowiednio wczesna diagnoza jest kluczowa w przypadku poważnych chorób i nierzadko rzutuje na powodzenie dalszego leczenia. W przypadku depresji jest podobnie. Szybkie zauważenie problemu, przyjrzenie się mu i zwrócenie się o pomoc do specjalisty – psychoterapeuty lub psychiatry – może okazać się na wagę nie tyle złota, co zdrowia psychicznego, a w skrajnych przypadkach - nawet życia chorego.

1. http://www.who.int/mediacentre/factsheets/fs369/en/
2. http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/zdrowie/zdrowie/stan-zdrowia-ludnosci-polski-w-2014-r-,6,6.html#
3. http://blog.psycheplus.pl/blog/wszystko-mnie-stresuje-caly-czas-jestem-znerwicowany-czyli-kilka-slow-o-niezdrowiu- psychicznym-czlowieka-wspolczesnego-cz-i.html.

4. Psychiatria, tom I, pod red. A. Bilikiewicza, S. Pużyńskiego, J. Rybakowskiego i J. Wciórki, wyd. Urban&Partner, Wrocław 2002, str. 425
5. http://www.psychiatria.pl/artykul/depresja-czym-jest-ta-choroba/544
6. http://www.who.int/mediacentre/factsheets/fs369/en/
7. http://www.annfammed.org/content/9/5/439.full
8. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2361040/pdf/postmedj00093-0019.pdf
9. https://www.addictionhope.com/antidepressants/
10. http://www.allaboutdepression.com/gen_04.html

AW

 Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!